Płytowe podsumowanie 2024 roku

Wydawało mi się, że w 2024 roku słuchałam mało. Kiedy jednak usiadłam do tworzenia tego podsumowania i zaczęłam wypisywać płyty, które z jakiegoś powodu zostały w mojej pamięci, dotarło do mnie, że jest tego całkiem sporo. Podrzucam Wam więc standardowo moje TOP 10 w kolejności od „najlepszych”, choć to mimo wszystko umowne, bo ciężko porównać ze sobą muzykę z różnych gatunków. Oprócz tego jak zawsze pojawi się też kilka wyróżnień, czyli płyt, które nie zmieściły się w najlepszej dziesiątce, ale moim zdaniem także warto po nie sięgnąć. No to zaczynajmy! TOP 10 2024 roku 1. Samara Joy Portrait Każda płyta Samary Joy krąży gdzieś na moich listach najlepszych w danym roku, ale dopiero na Portrait – moim zdaniem – w pełni uwidocznił się talent tej fantastycznej, młodej wokalistki. W swoim sposobie śpiewanie mocno inspiruje się ona takimi jazzowymi legendami, jak Ella Fitzgerald czy Sarah Vaughan, jednak na nowym albumie zdecydowanie śpiewa własnym głosem. Słychać tu więc wpływy klasyki jaz...