Posty

Prawdziwe oblicze Marizy?

Obraz
Wszyscy, którzy śledzą moje wpisy tutaj i na facebookowym fanpage'u, z pewnością wiedzą, że Mariza to dla mnie bardzo ważna postać. Jednak moja miłość do niej jest... trudna, zwłaszcza w ostatnich latach, kiedy artystka zdecydowała się mieć mniej wspólnego z fado i zostać raczej gwiazdą pop. Poprzednia płyta – Mundo – mówiąc delikatnie, bardzo mnie rozczarowała. Nie dlatego, że właściwie nie było na niej fado, ale dlatego, że brakowało tam dobrych, ciekawych kompozycji na miarę umiejętności Marizy. Bardzo obawiałam się w jakim kierunku to wszystko pójdzie dalej, ale najnowsza płyta, zatytułowana po prostu Mariza, pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie dajcie się zwieść kiczowatej okładce i posłuchajcie choć raz całości!

Podobnie jak na płycie Terra i wspomnianej Mundo Mariza ponownie postawiła na współpracę z hiszpańskim muzykiem i producentem Javierem Limónem. Stylistycznie nowa płyta jest kontynuacją tego, co wcześniej proponowali artyści, ale chyba bliżej jej do Terry niż Mundo. Zapowi…

Gdańsk Lotos Siesta Festival 2018

Obraz
Siadam do komputera i głowę mam jeszcze pełną muzyki. Wciąż brzmią w niej ostatnie dźwięki Gdańsk Lotos Siesta Festival, związanego ze Siestą Marcina Kydryńskiego, który jak zwykle dostarczył sporo wrażeń. W przeciwieństwie do dwóch poprzednich bardzo wyrównanych poziomem i świetnych edycji, tym razem pojawiły się zarówno zachwyty jak i rozczarowania. Jednak decydujące są proporcje – zachwyty zdecydowanie przyćmiły rozczarowania.

Tegoroczny festiwal rozpoczął się dzień wcześniej niż zazwyczaj – w czwartkowy wieczór otworzyła go swoim koncertem Sara Tavares. Wokalistka długo kazała czekać na swój kolejny koncert w Polsce, miała zaśpiewać w zeszłym roku, ale niestety uniemożliwiły to jej poważne problemy zdrowotne. Dziś wraca pełna energii, ale przede wszystkim znacznie dojrzalsza, z bagażem nowych doświadczeń, które słychać w jej muzyce. Pierwsze zmiany można było odczuć już na wydanej w 2017 roku płycie Fitxadu – melancholijnej, odrobinę transowej, nie tak bardzo słonecznie kabowerdy…

Wiosenny Gdańsk w rytmach muzyki świata

Obraz
Co roku o tej porze wypatruję wiosny. Kalendarz wskazuje, że już powinna być, lecz pogoda jest kapryśna. W takich sytuacjach trzeba rozgrzać się muzyką i myślą o słonecznych festiwalach! Już za niecały miesiąc - 19-22 kwietnia - w Gdańsku odbędzie się 8. edycja Siesta Festivalu, którą serdecznie Wam polecam. Będzie różnorodnie, egzotycznie i z pewnością, na te kilka dni, zrobi się trochę cieplej!
W tym roku - ku radości wszystkich fanów Siesty Marcina Kydryńskiego i wielbicieli muzyki świata - festiwal będzie o jeden dzień dłuższy. Rozpocznie się już w czwartkowy wieczór koncertem znanej dobrze w Polsce Sary Tavares. Ta portugalska artystka o kabowerdyjskich korzeniach pojawiała się już wielokrotnie w naszym kraju, wystąpiła także podczas pierwszej edycji festiwalu. Na jej nowe dokonania musieliśmy jednak trochę poczekać - album Fitxadu ukazał się w zeszłym roku po 8-letniej przerwie! Zapewne wiele nowych piosenek będzie można usłyszeć podczas koncertu w Gdańsku i bardzo jestem cieka…

Płytowe podsumowanie 2017 roku

Obraz
Podsumowanie w tym roku dużo później i w nieco zmienionej formule, ale jest - bo uwielbiam je robić! To dobra okazja, by przyjrzeć się, co dobrego wydarzyło się w ostatnich dwunastu miesiącach i spróbować jakoś to wszystko poukładać.
Mam wrażenie, że 2017 rok był muzycznie bardzo różnorodny, ale jednocześnie nierówny - nie brakowało więc spodziewanych zachwytów, pozytywnych niespodzianek i kompletnych rozczarowań. Szczególnie jesienią czekałam na wiele płyt (o czym pisałam na blogu), ale kilka z nich okazało się kompletną klapą. W zeszłym roku posłuchałam 30 krążków, w tym dwóch świetnych EP-ek, ale w podsumowaniu skupię się tylko na pełnych albumach.
Postanowiłam podzielić zestawienie na dwie części: najlepsze płyty 2017 roku oraz te, których warto posłuchać. W pierwszej grupie znalazły się albumy, do których wracałam najczęściej, które szczególnie mnie urzekły i uważam, że są ważne. Do drugiej grupy wpisałam płyty, po które warto sięgnąć, lecz mają one pewne wady.

NAJLEPSZE PŁYTY 2017 …

Dzięki za wszystko, Dolores!

Obraz
Od dawna planowałam wpis o zespole The Cranberries, a zwłaszcza o ich dwóch pierwszych płytach (Everybody else is doing it, so why can't we? i No need to argue), które uwielbiam. Nie sądziłam jednak, że powstanie on w takich okolicznościach. Wczoraj zmarła Dolores O’Riordan, tak strasznie nagle i młodo. Wciąż nie mogę w to uwierzyć, jest mi potwornie smutno. Czuję ogromną potrzebę, by napisać o tym, jak bardzo jej teksty i w ogóle piosenki Cranberries były dla mnie ważne, kiedy miałam kilkanaście lat. Dziś już chyba nie podchodzę do treści piosenek tak emocjonalnie, ale kiedyś? Kiedyś notorycznie szukałam tekstów, które pasowałyby do mojego życia. Utożsamiałam się z ich bohaterami. Czułam szczególną więź z niektórymi twórcami. Dolores była jedną z takich postaci. 
Wszystko zaczęło się w gimnazjum. Na początek kupiłam składankę Stars, żeby sprawdzić, wybadać, czy ich muzyka do mnie trafia. Trochę było w tym wszystkim lansu - patrzcie, słucham rocka! No cóż, po latach wcale nie te ro…

Muzyka, do której chce się wracać - Ola Jas EP

Obraz
Pisanie o płytach młodych i zdolnych debiutantów to zawsze ogromna przyjemność. Zwłaszcza, że tak naprawdę muzyk, który wydaje swoją pierwszą płytę, wcale debiutantem nie jest – zwykle ma za sobą lata kształcenia się, poszerzania muzycznych horyzontów i poszukiwania swojego brzmienia. Często obserwuję tę drogę lub chociaż jej kawałek i może dlatego te pierwsze płyty sprawiają mi taką radość. Dokładnie tak było w przypadku bohaterki mojego dzisiejszego wpisu – Oli Jas. Jest ona nie tylko wokalistką, ale także skrzypaczką, a na najnowszej EP-ce ujawnia swój talent piosenkopisarski. Ukończyła Policealne Studium Jazzu w Warszawie i jako liderka występowała w folkowo-jazzowym zespole Poleńka, z którym zagrała m.in. na Festiwalu Nowa Tradycja czy Mikołajkach Folkowych. Jednak jej solowe i autorskie dokonania to... zupełnie inna historia. EP-ka będąca zapowiedzią pełnej płyty, która – mam nadzieję – ukaże się już niebawem, to mieszanka jazzu, world music i wyraźnych wpływów luzofońskich. Nie…